[L] Treny

Treny
Czytając treny naszło mnie wiele pytań, rozmyślałam nad kilkoma sprawami.
Czy żal po stracie można w ogóle porównać, czy też tak jak z bólem, nie?
W końcu przy odejściu kogoś z kimś byliśmy bardzo związani nie da się odczuć straty czy pustki. Tym bardziej jeśli byłoby to nasze dziecko. Małe dziecko czy starsza osoba , ale jednak osoba, która była nam bliska. W przypadku Urszuli wyglądało to tak, że nie zdążyła nawet poznać życia.
Zawsze jednak po jakimś czasie przychodzi moment, w którym jesteśmy już tragicznie zmęczeni rozpaczą i próbujemy dostrzec rzeczy o których nie myśleliśmy wcześniej... Lecz ślad po stracie zostaje dalej, choć z czasem się bliźni.

Komentarze